Zrobiłam sobie ” takie coś”

Tak naprawdę to bardzo cieniutka nitka z długimi włoskami .
Robiona na bardzo grubych drutach.
Dzięki temu mam przewiewną bluzeczkę w sumie prawie tuniczkę.
Od razu robiłam bez rękawów specjalnie pod ta krótką katankę.

Jutro jadę do Szczecina szukać białej wełny „trawki”
W niedzielę moja chrześnica ma komunię i mam do skończenia narzutkę na albę.
Niestety w Policach tej wełny nie dostałam, może któraś z Was widziała ją ostatnio w jakiejś pasmanterii w Szczecinie ?
Inaczej będzie mały problem…
Ku mojej rozpaczy w Oslo leży sporo rozpoczętych prac a ja jeszcze około 2 tyg będę w kraju.

Wełna Crazy 4 motki po 75m = 300m
Na liczniku 15,809km

5 komentarze:

Zula pisze...

Fajne to "coś" :)

Katarzyna / Kathryn pisze...

No ,no.....piekna tuniczka ale wlascicielka jeszcze ladniejsza -jednym slowem wszystko pasuje jak ulal!

reni pisze...

super...pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Fajna tunika, o modelce nie wspomnę :)
elkaj

Antosia pisze...

Tunika bardzo udana i twarzowa.

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena