Tak jak pisałam, wróciłam do Decu.
Pierwsze prace właśnie wyszły z lakierni.



To wieszaczki z zeszłego roku po nałożeniu craka 2 składnikowego wyszła totalna degrengolada.
Jak to ja rzuciłam je do kąta.
Mąż poproszony o zeszlifowanie zepsutej warstwy tak się przejął, że do samego przyklejonego motywu zmatowił.
Okazało się, że wcale nie trzeba psuć całości wystarczy lakierować.
Dodałam tylko szablony i gotowe.




W ogrodzie rosną błękitne fiołki są prześliczne


Ku mojej rozpaczy to chyba już ostatnie serduszkowe wieszaczki :(

8 komentarze:

Agni Sz-n pisze...

Piękne są Twoje wieszaczki.
Takie romantyczne...

Anna pisze...

rzeczywiście urocze, tylko dlaczego ostatnie?

Katarzyna / Kathryn pisze...

Bardzo ladne.....ogromnie mi sie podobaja.

reni pisze...

piękne wieszaczki...pozdrawiam

Kasia pisze...

wieszaczki przesłodkio urocze. Bardzo misię podobaja
Pozdrawiam bardzo słonecznie

Lacrima pisze...

Aniu ostatnie dlatego, że nie ma juz ich w hurtownii :(
Dziękuję za miłe słowa:)

Titania yng Nghymru pisze...

przepiękne te serca, świeze, romatyczne, wiosenne :)

Annasza pisze...

Prześliczne serduszkowe wieszaczki! Pozdrawiam słonecznie :))

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena